Grudzień to chyba najtrudniejszy czas w roku dla Twojego zdrowego odżywienia – Mikołajki, dużo spotkań opłatkowych, przygotowania do świąt, same Święta i Sylwester, a także może to być miesiąc odpuszczania – w końcu wkrótce Nowy rok, Nowa Ja i wszystko bezkarnie można zacząć od nowa.

Czy da się przytyć w święta – czyli w trzy dni? Nie bardzo.

Czy da się przytyć w grudniu? Jak najbardziej – jeśli będziesz szaleć przez cały miesiąc.

 

Polskie Święta Bożego Narodzenia to niestety najczęściej w myśl zasady „zastaw się, a postaw się” tona jedzenia nieadekwatna do liczby gości. A więc jemy za dużo, czasami potrawy o już wątpliwej świeżości, wielokrotnie odgrzewane, wciskane na siłę i powracamy zbyt szybko do zdrowej diety. Nie służy to zdrowiu. Rozwiązania się dwa: przygotowywać mniej lub podzielić się posiłkiem z potrzebującymi.

 

Fit świąteczne potrawy:

Może zaskoczę część z Was, ale ja nie jestem zwolennikiem fit potraw czyli odchudzania na siłę tradycyjnych świątecznych dań i nie zalecam takich praktyk osobom, które po prostu tego nie muszę robić, np. ze względu na stan zdrowia – mogą prowadzić do niewłaściwych zachowań żywieniowych. Tradycyjnie nie musi oznaczać tłusto i ciężko. Pamiętaj o warzywach i owocach na stole, lekkich koktajlach i sokach w szklankach, a także ziołach i przyprawach podczas przygotowywania potraw.

Kompromisy w przygotowaniu i wyborze świątecznych potraw bez udziwniania:

- majonez/śmietana do sałatki jarzynowej vs. jogurt z domieszką majonezu do sałatki jarzynowej,

- ryba panierowana vs. ryba pieczona, ryba w galarecie, ryba po grecku,

-pszenne pierogi ruskie/z grzybami ze skwarkami vs. pierogi z mąki pełnoziarnistej bez zasmażki polane sosem jogurtowym z warzywami,

- zupy zabielane vs. zupy czyste.

- ciasta ze słodkimi i tłustymi kremami vs. ciasto drożdżowe, sernik na chudym twarogu,

- śledzie ze śmietaną vs. śledzenie z sosem czosnkowym na bazie jogurtu,

- bigos z tłustym mięsem vs. bigos z chudą wołowiną.

Post wigilijny – stosować czy nie?

O ile nie koliduje to z Twoimi przekonaniami religijnymi to zalecałabym nie czekać z pierwszym bardziej treściwym posiłkiem do wieczerzy wigilijnej. W ciągu dnia dobrze byłoby zjadać lekkie i mało obfite posiłki, które sprawią, że nie będziesz głodny i z utęsknieniem nie będziesz odliczać czasu do jedzenia. Głodzenie się może skutkować napadem objadania się, nadmiernym łaknieniem, a potem – a po przejedzeniu dolegliwościami żołądkowo-jelitowymi. 

 

Kiedy specjalna dieta jest koniecznością, a nie fanaberią.

O ile osoby na redukcji moją wybór co zjeść z wigilijnego stołu i jedną konsekwencją może być mało prawdopodobny wzrost masy ciała po jedzeniu bez ograniczeń, to inaczej ma się sprawa dla osób chorych przewlekłe ze schorzeniami wymagającymi specjalnej dietoterapii – dla nich nawet małe odstępstwa od diety mogą szkodzić. Dlatego jeśli jesteś osobą, która nie może pozwolić sobie na zjedzenie tradycyjnych świątecznych potraw, to porozmawiaj z bliskimi. 

 

Jak uniknąć świątecznej niestrawności?

Najprostszym i najskuteczniejszym rozwiązaniem będzie po prostu nieprzejadanie się – czyli słuchanie swojego organizmu kiedy mówi „dość jedzenia”. Zalecane byłoby też zakończyć ucztowanie na 2-3 godziny przed snem. Nie śpieszmy się – najlepiej jeść powoli, delektować się smakiem każdego kęsa. Wolne spożywanie pokarmów, powoduje, że zjemy mniej i szybciej poczujemy sytość.

Jeśli często miewasz problemy ze wzdęciami to staraj się jeść spokojnie, powoli, dokładnie przeżuwając każdy kęs, aby nie połykać dużych ilości powietrza. Unikaj napojów gazowanych, piwa, warzyw wzdymających (np. kapustne, nasiona roślin strączkowych). Pij dużo wody.

Jeśli często miewasz problemy ze zgagą to unikaj spożywania obfitych, tłustych, ostro przyprawionych dań, a także mocnych naparów jak kawa i herbata. Lepiej również zrezygnować z alkoholu.

 

Wigilijne bomby kaloryczne:

Barszcz czerwony– 36 kcal w 200 ml,

Uszka – 194 kcal w porcji 80 g,

Pierogi z kapustą i grzybami – 225 kcal w porcji 120 g,

Porcja karpia smażonego – 287 kcal w porcji 130 g,

Łazanki z kapustą i grzybami – 258 kcal w porcji 200 g,

Śledź w śmietanie – 90 kcal w porcji 50 g,

Ryba po grecku – 280 kcal w porcji 200 g,

Sałatka jarzynowa z majonezem –1 mała porcja (100 g) to 135 kcal,

Sernik z rodzynkami – 1 kawałek o masie 100 g to 333 kcal,

Pierniczki – 110 kcal w 30 g porcji,

Kompot z suszonych owoców – 120-170 kcal w 1 szklance. 

 

Czego zdecydowanie nie warto robić w poświątecznym okresie:

- rozpamiętywać „ile to je nie zjadłem” – mleko już się wylało.

- przechodzić na detoksy i diety oczyszczające – masz od tego płuca, wątrobę, nerki i układ pokarmowy.

- dojadać bez końca resztki – lepiej wrócić na dobre tory i do zdrowych nawyków żywieniowych.

Okres przedświąteczny i noworoczny a dieta – jak przetrwać ten czas i nie zwariować?

21 grudnia 2019

Polityka Prywatności