Wiele osób na początku współpracy pyta mnie „a co z alkoholem, czy mogę czasami napić się piwa lub wina?” albo „czy schudnę pijąc od czasu do czasu alkohol”? Odpowiedź krótka: i nie i tak. Po odpowiedź bardziej precyzyjną zapraszam do lektury. A na początku zaznaczam, że alkohol jest dozwolony tylko dla osób pełnoletnich ;).

Dlaczego nie?

Ogólnie alkohol bardzo negatywnie wpływa na zdrowie – m.in. istotnie zwiększa ryzyko występowania nowotworów, schorzeń wątroby, chorób układu sercowo-naczyniowego. Jego spożywanie negatywnie wpływa na wiele układów i narządów – układ nerwowy, pokarmowy, krążenia oraz trzustkę i wątrobę. Alkohol jest niewskazany wszystkim osobom chorujących przewlekle, np. choroby wątroby, nerek, serca (szczególnie osobom, które przyjmują na stałe różne leki – możliwe niebezpieczne interakcje!). Co istotne, picie alkoholu także negatywnie wpływa na płodność. Alkohol nie powinien być spożywany w okresie ciąży i karmienia piersią.

Alkohol negatywnie wpływa na błonę śluzową żołądka, a spożywany często i w dużych ilościach, może sprzyjać powstawaniu nadżerek i wrzodów. Dlatego też u osób nadużywających tego rodzaju trunków często występują schorzenia wątroby, trzustki i żylaków przełyku.

Jedynie wino czerwone (popularna lampka w diecie śródziemnomorskiej, o której wszyscy wiedzą i najbardziej kojarzą z tym najzdrowszym modelem żywieniowym) łączone jest ze zmniejszeniem ryzyka występowania chorób sercowo-naczyniowego z związku zawartością resweratrolu. Badania wykazują mniejszą częstotliwość występowania chorób układu krążenia w krajach, w których popularniejsze jest spożywanie wina, niż tam gdzie pije się częściej piwo lub wysokoprocentowe trunki jak wódka. Co jeszcze jest na plus dla czerwonego wina? Zawiera więcej różnorodnych składników, niż inne alkohole. Mimo to jest to nadal produkt raczej rekreacyjny w zdrowej diecie – 1-2 lampka wina na tydzień powinna wystarczyć dla osób zdrowych. Wymienione korzyści nie są wynikiem zawartości alkoholu, a resweratrolu. Druga sprawa – znaczenie ma tu jakość wina, a także gatunek. Zależnie od gatunku, wino zawiera 1,47-4,39 mg resweratrolu/litr, czyli nie jest to imponująca ilość. Czerwone wino jest też częstym przedmiotem badań naukowych - np. we wrześniu 2019 roku ukazała się analiza naukowców z Kings College London. która wykazała, że osoby, które piją czerwone wino, mają zwiększoną różnorodność mikroflory jelitowej w porównaniu do osób nie pijących czerwonego wina. Konsumpcja czerwonego wina ma także związek z niższym poziomem otyłości i poprawą parametrów gospodarki lipidowej.

Piwo najbardziej ze wszystkich trunków procentowych wzmaga apetyt – szczególnie na niezdrowe, wysokaloryczne i tłuste pokarmy. Jeśli chcesz napić się wartościowego piwa, szukaj piw niefiltrowanych, ciemnych, stosunkowo mocno chmielonych. Piwo zawiera niewielkie ilości witamin z grupy B oraz żelaza, krzemu, fosforu i potasu.

Kieliszek wódki swoim składzie nie zawiera składników pozytywnie wpływających na ludzki organizm. Drinki to alkohol, woda i cukier, a te kolorowe drinki mają jedynie pozytywne właściwości wynikające z obecności soków (pod warunkiem, że są to soki 100%, a nie nektary).

Alkohol jest związkiem silnie toksycznym, a zwłaszcza ten słabej jakości. Choć alkohol pobudza do pracy nerki, to przy tej okazji wypłukuje szybko składniki mineralne. Picie alkoholu przynosi także ograniczenie wchłaniania witamin (A, C i E) a także cynku, kwasów tłuszczowych.

Alkohol utrudnia także proces redukcji masy ciała, więc to kolejny argument do ograniczenia lub całkowitej eliminacji. 

Alkohol to również tzw. „puste kalorie”. Poza tym, że 1 g czystego alkoholu etylowego to 7 kcal, to trunki alkoholowe nie zawierają w ogóle lub zawierają znikome ilości witamin, składników mineralnych czy fitozwiązków. 

Kaloryczność popularnych trunków na imprezie:

- Piwo (kufel - 500 ml) to 245 kcal, 

- Piwo bezalkoholowe np. Żywiec (kufel – 500 ml) to 95 kcal, 

- Wódka (kieliszek – 25 ml) to 55 kcal, 

- Wino czerwone półsłodkie (kieliszek - 150 ml) to 144 kcal, 

- Wino wytrawne kieliszek (kieliszek – 150 ml) to 101 kcal, 

- Rum (literatka - 25 ml) to 54 kcal, 

- Likier kokosowy (literatka - 30 ml) to 93 kcal, 

- Drink (wódka 75ml + sok owocowy/cola 200ml) 250–265 kcal.

Dlaczego tak?

Bo wszystko jest dla ludzi. Nie oszukujmy się – wiele osób pije alkohol z okazji spotkań towarzyskich, podczas wolnych wieczorów czy dla tzw. „resetu”. Nie będę wygłaszać tu swojej opinii – czy to zachowanie pro- czy antyzdrowotne czy popieram czy nie. Jesteśmy dorosłymi ludźmi i sami dokonujemy wyborów. Jako osoba związana ze środowiskiem medycznym mam obowiązek poinformować Was, że alkohol szkodzi zdrowiu. Nie doszukujmy się więc korzyści zdrowotnych tam gdzie ich nie ma.

Jeśli chodzi o samą redukcję, to może Was zaskoczę, ale tak, można od czasu do czasu pozwolić sobie na lampkę wina czy kufel piwa i nie przytyć. Kluczem jest jak zwykle w tym przypadku bilans energetyczny, czyli jeśli spożywasz z dietą mniej niż wynosi Twoje zapotrzebowanie to i tak schudniesz. Jednak jak wspominałam – picie alkoholu to nie jest zdrowy nawyk, a działając na organizm może niekorzystnie wpływać na proces redukcji masy ciała. Pamiętaj też, że alkohol wzmaga również łaknienie – niestety najczęściej na typowo niezdrowe i wysokokaloryczne przekąski.

Co jest mniejszym złem na zakrapianej imprezie?

Jeśli jesteś na imprezie lepszym wyborem niż piwo i kolorowe drinki (bo najczęściej wykorzystuje się do nich słodkie napoje – a to dużo cukru i kilokalorii) będzie kieliszek czystej wódki lub kieliszek wina (lepiej wytrawne niż słodkie). Po drugie popitka – najlepiej popijać byłoby wodą, np. z cytryną (znacie jakiegoś chojraka, który tak robi?), mniejszym złem będą napoje light (Cola Zero) niż nektary czy kolorowe napoje gazowane. Średnim wyborem – czyli ani nie najgorszym ani nie najlepszym - będą soki 100%.

Co pić do alkoholu?

Picie alkoholu ma działanie odwadniające. Niezależnie jaki rodzaj alkoholu wybierasz, pamiętaj o nawadnianiu organizmu również napojami bezalkoholowymi. Podobnie jak z popitką – najlepsza do tego jest zwyczajna woda bądź soki 100%.

Picie na pusty żołądek

Nie będzie to odkryciem, gdy napiszę, że na pusty żołądek lepiej nie pić, bo kiedy spożywamy alkohol na czczo to błyskawicznie przedostaje się do krwioobiegu. Dlatego warto przed rozpoczęciem picia zjeść coś porządnego.

- Cwana wskazówka: najlepiej wybrać taki rodzaj alkoholu, który nie jest spożywany przez pozostałych uczestników imprezy, istnieje wtedy szansa, że nikt nie zorientuje się, ile dokładnie wypijesz. I tłumaczenia „ze mną się nie napijesz?” masz z głowy.

Co powinno znaleźć się w jadłospisie dzień po imprezie?

- pamiętaj o nawodnieniu! - wybieraj wodę średnio- lub wysokozmineralizowaną, z wysoką zawartością magnezu. Uzupełniaj stracone elektrolity związane z piciem alkoholu.

- spożywaj produkty bogate w potas, np. ziemniaki, pomidory, banany i awokado. Może na obiad dzień po imprezie zrobisz ziemniaczki z porcją mięsa i sosem pomidorowym, a na podwieczorek wypijesz koktajl z bananów i awokado?

- lekkie i pełnowartościowe posiłki – nie przejadaj się i zrezygnuj z dań, które mogą leżeć długo na żołądku: obfitych, tłustych, składających się z warzyw kapustnych czy nasion roślin strączkowych albo potraw smażonych.

Podsumowanie

Pytasz czy picie alkoholu jest zdrowe? Nie jest. Pytasz czy dozwolone jest picie alkoholu podczas redukcji masy ciała? Jest, ale niewskazane. Pamiętaj, że o tym czy przytyjesz decyduje bilans energetyczny. Z dbałości o niego oprócz wyboru picia alkoholu, jego rodzaju i ilości zadbaj o niskokaloryczne przekąski i napoje. Przykłady przekąsek na imprezę o niskiej kaloryczności to chipsy i frytki warzywne, humusy i sosy jogurtowe jako dipy, pełnoziarniste ciastka, galaretki owocowe, wytrawne muffiny, fit koreczki i szaszłyki czy prawdziwie domowy popcorn. Przykładowe dobre popitki i nie tylko to woda mineralna z cytryną, soki 100% czy napoje light.

Alkohol a dieta - czy można pić alkohol na diecie? Wino, piwo, wódka, drinki na diecie redukcyjnej i nie tylko.

08 grudnia 2019

Polityka Prywatności